amiga-news.de

Zbliża się listopad i AmigaOne będzie można nabyć podczas targów WoA-SE w Londynie 3. listopada - prawda?
NIE, przykro nam, ale AmigaOne nie trafi do sprzedaży przed Nowym Rokiem. Czy to wielka katastrofa, która
przytrafiła się Amigowcom? Czy AmigaOne podzieli los Boxera? Czy to definitywny koniec Amigi, jaką znamy? Z
pewnością nie.

Zanim więc pobiegniecie i zaczniecie rozgłaszać, że Nostradamus miał cały czas rację ze swoimi
przepowiedniami na temat Amigi, poświęćcie jeszcze parę minut i przeczytajcie ten tekst wyjaśniający, co
naprawdę działo się za kulisami w czasie prac nad AmigaOne i OS4 i dlaczego, wbrew wszelkim przeciwnościom,
jednak się stanie.

Amiga Inc. przejęła prawa do Amigi w grudniu 1999, w momencie boomu na rynku dot.com - Amiga Inc., mimo że
nie jest firmą dot.com, była jednak częścią tego rynku. Bardzo łatwo udało się jej zdobyć fundusze na
początek działalności (tzw. first round of founding), ale gdy osiem miesięcy później potrzebowano dalszych
funduszy - zgodnie z założeniami przedstawionymi w biznes planie - popularność firm IT zrównała się z
popularnością brytyjskiej wołowiny. Nawet najbardziej dopracowane i konserwatywne biznes plany firm IT o
uznanej marce nie znajdowały zainteresowania inwestorów. Co więcej, fundusze venture capital nie tylko
niechętne były inwestycjom, ale musiały walczyć o przetrwanie (a dotyczyło to również jednego z głównych
dawców kapitału dla Amigi i TAO). Od tego czasu sytuacja stale się pogarszała.

Amiga Inc. należy się uznanie, że w ciągu ostatnich 14 miesięcy nie walczyła jedynie o przetrwanie, ale udało
jej się zrealizować choć w części swoje plany dotyczące nowych technologii i kontraktów ze znanymi firmami.
Udało im się także pozyskać kilku znaczących inwestorów - przyszłość Amigi wygląda obecnie bardzo dobrze. Ale
ceną przetrwania przy tak małej ilości środków było opóźnienie - dziś inwestorzy szukają naprawdę dobrych
firm, które co najmniej dwadzieścia razy zastanowią się, zanim dokonają na coś wydatku. Tym czymś był OS4.0.
A OS4.0 jest warunkiem koniecznym dla istnienia AmigaOne.

W przeciwieństwie do Amigi Eyetech jest finansowany przez osoby prywatne. Oznacza to, że nasze zasoby to
osiągnięte w przeszłości zyski - nie zdobywamy kapitału od funduszy venture capital czy przez emisję akcji.
Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość szybkiego podejmowania decyzji, bez konieczności ciągłego
wyjaśniania wszystkiego inwestorom. Wadą jest natomiast fakt, że jeden poważny błąd może okazać się
katastrofalny w skutkach dla całej firmy i pracowników. Nasza inwestycja w rozwój AmigaOne była wkalkulowana
w ryzyko, uważaliśmy jednak, że w średnim okresie inwestycja ta zwróci się nam. Zależało to jednak od dwóch
czynników - oba znajdowały się poza naszą kontrolą. Pierwszy to zdolność Esceny do wyprodukowania układów dla
AmigaOne. Drugi - to dostarczenie OS4.0 przez Amiga Inc. na czas - tj. w momencie, gdy AmigaOne będzie w
formie gotowej do trafienia na rynek.

To prawda, że na początku napotkaliśmy problemy w pracach nad projektowaniem sprzętu. Były one związane
głównie z PCB AmigaOne, który wprawdzie nie należał do części prac, za które odpowiadała Escena, ale miał tak
wiele wspólnego z projektem układów specjalizowanych, że zlecanie prac nad nim kolejnemu podwykonawcy byłoby
nieefektywne i zbyt drogie. A skoro już jesteśmy przy tym temacie, dlaczego zdecydowaliśmy, że układy
specjalizowane muszą być na początku? Naszym zdaniem, przemawiają za tym trzy argumenty.

- W momencie rozpoczęcia prac nad projektem nie były dostępne żadne mostki PPC North/Southbridges w małych
ilościach (poniżej 100 tysięcy sztuk).

- Układy takie, nawet jeśli są dostępne, mają cykl produkcyjny trwający kilka miesięcy, zanim będą gotowe.
Każdy projekt oparty na dostarczanych na tych zasadach układach byłby opóźniony technologicznie jeszcze przed
zakończeniem.

- Bez kompletnego przepisania AmigaOS - zamiast portowania części systemu - zgodnie ze strategią OS4.x -
konieczne było zapewnieni komunikacji z układami klasycznej Amigi, a żaden z komercyjnych układów nie dawał
takiej możliwości

Implementacja była dość złożonym procesem, ale jest oparta na już przetestowanych modułach, które stanowią
główną część doświadczeń Esceny.

W maju br. stało się jasne, że Amiga Inc. nie będzie w stanie zapłacić wykonawcom zabudżetowanych i już
uzgodnionych kwot za prace nad OS4. Cały czas były nadzieje, że lada moment znajdą się środki, ale fundusze
venture capital, w obliczu załamania na rynku nowoczesnych technologii, nie podejmują szybko i łatwo decyzji
inwestycyjnych.

Bez zagwarantowanego terminu ukończenia prac (nad OS4.0 - przyp. tłum.), Eyetech wstrzymał przejściowo prace
nad AmigaOne, w oczekiwaniu na wznowienie prac nad OS4. Escena podpisała w międzyczasie niezwykle istotny -
"mission-critical" (i o wiele lepiej płatny) kontrakt z jedną ze znanych na arenie międzynarodowej firm,
zaliczanej do tzw. blue chips.

Od tego momentu ciężko pracowaliśmy z Amiga Inc. nad praktycznym rozwiązaniem problemu rozwijania OS4. Po
wielu próbach i niepowodzeniach udało się wreszcie wypracować porozumienie między nami, Amiga Inc. oraz firmą
Hyperion. Umożliwia ono natychmiastowe podjęcie prac nad OS4 - bez dodatkowych kosztów dla Amiga Inc. - co
pozwoli Amiga Inc., w oparciu o prace nad OS4.0, tworzyć OS 4.2 i kolejne wersje systemu. Poza tym ustalona
została ścieżka rozwoju AmigaOne, pozwalająca na zakończenie prac projektowych i rozpoczęcie produkcji.
Porozumienie gwarantuje również dalsze rozwijanie systemu operacyjnego dla AmigaOne, następcy OS4.0. Częścią
porozumienia jest opracowanie przez firmę Hyperion OS 4.0 również dla Amig z kartami CyberstomPPC (A3/4000),
co jest chyba najlepszą wiadomością w tym roku dla posiadaczy "dużych" Amig.

Oczywiście, Hyperion nie będzie pracował nad OS 4.0 sam, powstało konsorcjum znanych i powszechnie
respektowanych twórców rozwiązań dla Amigi; należą do niego m.in. Haage & Partner, zespół Picasso96, Matay,
Olaf Barthel i wielu innych.

Najlepszą wiadomością jest więc, że porozumienie to - wreszcie i nieodwołalnie określające ścieżkę rozwoju
dla posiadaczy klasycznych Amig - podpisane zostanie w ten weekend podczas targów WoA-SE (3. listopada) w
Londynie. Potrzeba było wielu godzin negocjacji, ale wszystko zostało już ustalone, ostatnia największa
przeszkoda na drodze do Amigi nowej generacji została pokonana. Wszyscy pracują teraz ciężko, by OS4.0 i
AmigaOne mogły trafić do sprzedaży na początku przyszłego roku.

Dziękuję za Waszą cierpliwość i zrozumienie.

Alan M Redhouse Managing Director, Eyetech Group Ltd.

Tłumaczenie:Piotr Pawlowski